2014-11-08

Chwile prawdy

2014-11-08  Chwile prawdy

To już dzisiaj, za klika godzin wyjdę w Krakowie do ringu, by stoczyć  walkę z Arturem Szpilką. Czekają mnie i mojego oponenta –chwile prawdy. Z jednej strony młody , gniewny, były przedstawiciel kibolskich walk ulicznych, z drugiej strony ja. Czy rutyna , doświadczenie, odporność na ciosy , będą wystarczające na obiecane przez Artura ,,myczki,, Nawet jeśli zaskoczy mnie niekonwencjonalnym ciosem, czy zwodem, to i tak będzie musiał uznać moją wyższość. Moim obciążeniem, jak mówią fachowcy może być wiek i trochę wolniejsze wyprowadzanie ciosów. Postaram się pokazać boks taki, jaki prezentowałem przez lata walcząc o tytuły. Wiem ,że taktyka Artura będzie polegał na szybkim poruszaniu się w ringu a ja będę musiał , go gonić. Jeśli liczy ,że zmęczy ,,starego Adamka,, to się zdziwi. Chwile prawdy w ringu były w każdej walce, jakie do tej pory liczyłem. Zawsze musiałem stawiać czoło silnym i zdecydowanym oponentom. Nawet jeśli pierwsze kilka rund , będą słabsze w moim wykonaniu , to w końcu musze go dopaść i zapracować na zwycięstwo. Fani boksu mogą liczyć na wielkie emocje. Razem z trenerem spędziłem w Gilowicach ponad dziewięć tygodni. Przygotowania były bardzo udane, choć inne niż zawsze. Chcę teraz  już, podziękować wszystkim , którzy pomagali mi w tych przygotowaniach. Po kilku latach stocze walkę w Polsce dla swoich fanów. Życzę im oraz fanom zgromadzonych przed telewizorami wielkich emocji.

2014-10-13

Witam z Gilowic

2014-10-13 Witam z Gilowic.

Znalazłem wolną chwilę, aby napisać kilka zdań po długiej przerwie. Dwa dni temu nasi piłkarze dali milionom Polaków wiele radości. Mnie to też się udzieliło i w świetnym nastroju dziękuję im za tą niespodziankę. Zaczynam wierzyć w to, że zadziałała magia Stadionu Narodowego, który z powodzeniem zastąpił ciągle remontowany stadion chorzowski. Na naszych oczach tworzy się legenda Stadionu Narodowego i nowej drużyny narodowej. Wielka radość i łzy kibiców potwierdzają, że pokonanie po tylu latach drużynę piłkarskich profesorów z Niemiec ,było nie lada wyczynem. To wszystko się wydarzyło za sprawą  jednej , okrągłej piłki , która dwukrotnie wpadła  do niemieckiej bramki. Serdecznie gratuluję chłopcom i ściskam kciuki za jutrzejszy mecz ze Szkocją. Rok 2014 obfituje w sukcesy polskich sportowców różnych dyscyplin. Szkoda ,że w ostatnim czasie nie wiedzie się polskim pięściarzom w walkach o tytuły. Moja porażka z Głazkowem , też się do tej oceny przyczyniła. Dzisiaj jestem w trakcie przygotowań do walki polsko-polskiej, za sprawą telewizji i wielu fanów boksu. Dałem się namówić na walkę z Arturem Szpilką , gdyż była presja na to, aby stworzyć widowisko z naszym udziałem. Kim jest Artur Szpilka każdy wie, ale co potrafi w każdej następnej walce? Czy pokona mnie i będzie szedł swoją drogą po tytuł , czy też dozna goryczy porażki. Każdy pięściarz musi być na jedno i na drugie zawsze przygotowany. Ring weryfikuje szybko nasze plany, a czasami jeden celny cios przybliża wygraną, bądź kończy walkę.

Moja kariera dobiega końca, inaczej już patrzę w przyszłość. Nie stawiam sobie już, bardzo ambitnych celów, gdyż wiek i zdrowie decydują tylko o chęci stoczenia  kolejnych pojedynków. Instynkt podpowiada, że mogę stoczyć jeszcze kilka walk, ale muszę je wygrać i wyjść z nich mało zraniony. Osiągnąłem w życiu sportowym sporo, zarobiłem też na godne życie z rodziną. Czas powoli szukać nowego zajęcia.

Na razie w rodzinnych Gilowicach przechodzę aklimatyzację i trenuję do walki w Krakowie. W skromnych warunkach codziennie wykonuję  porcję założeń treningowych. Przywiozłem do Gilowic mojego trenera Rogera Blodwoortha, nie po to aby poznał piękno Beskidów. Jest ze mną od rana do wieczora w szkolnej sali treningowej , na siłowni, czy też przy  śledzeniu w komputerze stylu walki Artura. Mieliśmy okazję oglądać razem jego walkę z Jeningsem. Znamy jego silne i słabe strony. Musze być gotowy na jego niespodzianki zwłaszcza ,że jest mańkutem. Utarło się takie przekonanie , że nie potrafię walczyć z mańkutami. To wszystko za sprawą przegranej walki z Dawsonem. To tylko część prawdy, druga część to słynne zatrucie pokarmowe i noc spędzona w WC. Wtedy straciłem tytuł. Teraz nie mam nic do stracenia i tym różni się ta walka od walki z Dawsonem. Kraków, niemal rodzinne miasto Artura. Był podobno czas, kiedy każda ulica w tym mieście była jego. Ja bywałem i bywam w Krakowie również często, stąd liczę ,że 8 listopada na walkę ,przyjdzie również kilku moich fanów …..

Na czele mojego skromnego sztabu przygotowawczego w Gilowicach, stoi Mama Anna, która nas żywi specjałami polskiej kuchni. Roger i ja jesteśmy jej wdzięczni za poświęcenie i za świetne potrawy, jakie nam przygotowuje. Trzyma też dyscyplinę i nie pozwala na odstępstwa od założeń treningowych. Tak samo, jak my liczy na moje  zwycięstwo. W sobotę po wygranej Polaków z Niemcami w piłkę nożną, powiedziała popatrz Tomek, jak ludzie potrafią się pięknie cieszyć.  Później dodała, zrób wszystko abyśmy w Gilowicach znowu świętowali Twoje zwycięstwo. Nie wypada więc przegrać z Arturem. Warto pokazać jeszcze raz polskim fanom boksu , jak walczy stary, dobry Adamek.  Wszystko wskazuje na to ,że dam radę i sędzia w ringu podniesie moją rękę do góry. Odcięty od świata  wylewam poty na szkolnej sali gimnastycznej. W piwnicy własnego domu mam małą salę treningową z przyrządami, tam też trenuję. Wszystko po to, aby wróciły wspomnienia z moich początków kariery. Mama pokazuje album z fotografiami, tam jest uwiecznione prawie wszystko, co ważnego wydarzyło się  w moim życiu sportowym. Na ulicy spotykam znajomych i co nie dziwne , wszyscy jakoś się zmienili, są dojrzalsi na swój sposób. Ten dłuższy pobyt w Polsce, to swoisty powrót do korzeni, choć po latach spędzonych w USA inaczej odczuwalny. Dostrzegam wiele zmian w okolicy i w wielu polskich miastach. Zmian na dobre. Polska to piękny Kraj. A po wielkich sukcesach polskich sportowców w tym roku , coraz przyjemniej być Polakiem. I wtedy nie jest ważne czy mieszkają w USA, Irlandii, Anglii czy Niemczech. Ważne ,że są szczęśliwymi Polakami. To bardzo wzmacnia mnie mentalnie i odbudowuje psychikę przed walką w Krakowie.

2014-05-30

Krajobraz po wyborach

2014-05-30 Krajobraz po wyborach

Wróciłem do amerykańskiego domu po dłuższym pobycie w Polsce. Wróciłem na tarczy bo , partia Solidarna Polska z której list startowałem w wyborach do Parlamentu Europejskiego , nie przekroczyła progu 5 % głosów. Do wyborów przystąpiłem na zasadach podobnych, jakie są w tenisie. Dostałem od szefów partii tzw. dziką kartę i mogłem startować w rodzinnym regionie Śląska. Nie wstąpiłem do partii, ale mogłem startować z jej listy. Była to dla mnie decyzja spontaniczna, ale i bardzo ważna. Zawsze chciałem wrócić do miejsc, w których byłem kiedyś i dorastałem. Odbyłem wiele spotkań, spotkałem tysiące ludzi, przejechałem samochodem ok. 15.000 kilometrów. Nie zdobyłem mandatu posła do Parlamentu Europejskiego, ale zdobyłem znacznie więcej – sympatię i radość wyniesiona z tych spotkań. Poznałem ludzi mieszkających w małych miejscowościach, ich warunki nauki, pracy czy wypoczynku. Tego nie zobaczymy, na co dzień w telewizji. Wróciłem do ludzi i miejsc, gdzie trenowałem boks i pracowałem w kopalni. Dane mi było uczestniczyć w protestach organizowanych przez Solidarność górniczą i wspierać ich słuszne żądania. Przez kilka tygodni stałem się jednym z tych, którzy wcale dobrze nie mówią o decydentach na Śląsku, czy w kraju. Mam wielką satysfakcję z tych spotkań, bo wyniosłem z nich przekonanie, że warto walczyć, aby zmieniać Polskę. Po demonstracjach zaczęło być głośno w mediach o nierozwiązanych od wielu lat problemach górników i ich rodzin. Sytuacja w górnictwie jest dramatyczna, bo ludzie, którzy odpowiadali za jego pracę bieżącą i rozwój nie sprawdzili się. Pisałem o tym na blogu w dniu 4 maja. Wiem, że po tej dacie problemy znalazły się przedmiotem zainteresowania Premiera, NIK i innych instytucji. Za niedługo ma się ukazać raport o polskim górnictwie, o który wnioskowałem z górnikami. http://biznes.onet.pl/raport-ws-uzdrowienia-sytuacji-w-gornictwie-4-czer,18488,5639808,1,news-detal

To wszystko sprawia, że gorycz porażki wyborczej jest mniejsza. Zawsze będę twierdził, że tygodnie spędzone wśród wyborców na Śląsku, będę pamiętał do końca życia. Wiem, że tysiące rozdanych fotografii z dedykacjami, to pamiątka dla tych, którzy przyszli mnie spotkać. Jak walczyłem w ringu, to nie było do mnie swobodnego dostępu, teraz mogłem nadrobić zaległości w stosunku do fanów boksu i porozmawiać z nimi o boksie i ich troskach. Dostałem od moich rozmówców wiele dowodów sympatii i wyróżnień za szczere zaangażowanie się w rozwiązywanie ich problemów. Figurka Św. Barbary patronki górników i szpada górnicza, to dowody wdzięczności wyborców.

Więcej o spotkaniach z wyborcami: https://www.facebook.com/tomaszadamekPE?fref=nf#!/tomaszadamekPE/photos_stream

Demokracja i system wyborczy w Polsce, pozwolił na zdobycie mandatów przez inne osoby z innych partii. Czy posłowie wybrani na 5 letnią kadencję pochylą się nad sprawami ludzi, z którymi ja się spotykałem? Wątpię w to i chciałbym się mylić. Szkoda ,że media na samym starcie wyborów określiły mnie i inne osoby ze świata sportu ,,celebrytami,,   To w znacznym stopniu odebrało nam wiele głosów, bo podważano sens naszego wyboru. Medale i tytuły Otylii Jędrzejczak, czy moje pasy mistrza świata, były za mało istotną rekomendacją, by uzyskać przychylność mediów a następnie wyborców. Przykre to, bo w trakcie kariery sportowej rozsławialiśmy Polskę na świecie a drzwi do Parlamentu Europejskiego, zatrzaśnięto nam w mediach, zanim jeszcze się rozpoczęły wybory. Oto cała Polska, pełna różnych ideałów daje dowód na to, że inne wartości niż sportowe zwyciężyły w walce o fotel posła. Czy nasza obecność w Parlamencie Europejskim, byłaby nieprzydatna?  A jakie wartości w imieniu Polski wniosą osoby, które zapowiadają wysadzenie Parlamentu Europejskiego i jego struktur ?

Z wielkim szacunkiem będę wyrażał się o ludziach, którzy zorganizowali moje spotkania z wyborcami, a ich przebieg był dowodem na celowość takich spotkań. Dziękuję wszystkim, którzy przyszli spotkać się i porozmawiać ze mną. Dziękuję tym mediom, które bezstronnie przekazywali informacje z tych spotkań. Wielkie słowa uznania dla terenowych działaczy Solidarnej Polski, którzy byli autorami mojego programu spotkań. Dziękuję również Zbigniewowi Ziobro i kierownictwu partii Solidarna Polska za to, że pozwolili mi na postawienie pierwszych kroków w polityce.  Nie dziękuje tym, którzy nie mając żadnego powodu zaatakowali mnie osobiście za to, że nie pozostałem obojętny dla spraw polskiego górnictwa i przemysłu na Śląsku.  Byli koledzy Michalczewski czy Saleta nigdy nie zrozumieją moich prawdziwych intencji i chęci działania dla środowiska, w którym się urodziłem, dorastałem i rozpoczynałem karierę pięściarza. Pytania odnośnie kosztów finansowych, jakie poniosłem w związku z wyborami oraz kosztów sportowych po porażce, będą wracać wiele razy. Panie Saleta na zadane publicznie głupie pytanie, nie ma mądrej odpowiedzi, nawet na Twitterze. Co więcej gentelmani nie rozmawiają ponoć o pieniądzach, tym bardziej publicznie.

Co dalej teraz? Wracam na krótko, jak zapowiadałem do boksu. Czas zakończenia kariery blisko, stąd muszę szybko dopinać sprawy jesiennej walki. Z kim, gdzie, to wszystko w najbliższych tygodniach zostanie ustalone. Wracam do typowych treningów, samochód idzie w odstawkę, a wytrzymałość będę zdobywał m.in. w biegach i treningach ogólnorozwojowych. Później przyjdzie czas na powrót do sali treningowej, gdzie wraz z trenerem będę ćwiczył elementy walki w ringu. Jestem za walką w Polsce z atrakcyjnym pięściarzem, którego chętnie fani boksu zobaczą w Polsce. W trakcie moich spotkań z górnikami podpowiadano mi nazwiska wielu znakomitych pięściarzy z USA, których chętnie obejrzeliby w walce ze mną.  Może uda się doprowadzić do ciekawej walki, zobaczymy wkrótce.

Na razie zabieram się za czytanie książki Tomasz Adamek ,,FIGHTER,, , która zawiera fakty z mojego życia. Tak jak chciałem odwiedzić dawne miejsca, rozpoznać ludzi po kilkunastu latach, tak bardzo chciałem spisać to, co zapamiętałem z lat minionych. Mam nadzieję, że lektura pozwoli mi na kolejne chwile radości i przywróci zapamiętane obrazy z życia. Bogatego w wydarzenia życia. Zapraszam Państwa do lektury tej książki i zapewniam, że nie czynię tego ze względu na honorarium ze sprzedaży książki. Zapraszam do moich wspomnień i ciekawych wątków mojego sportowego życia. Obiecuję wpisać dedykacje, podczas kolejnego pobytu w Polsce. Książka łatwa do zakupu przez internet lub w sieciowych księgarniach.

2014-05-19

Jak być skutecznym

2014-05-19  Jak być skutecznym. 


Zbigniew Pietrzykowski nie żyje.

Dzisiaj dotarła do mnie informacja o śmierci Zbigniewa Pietrzykowskiego. Był i będzie ikoną polskiego pięściarstwa. Trenował, mieszkał bardzo blisko mnie w Bielsku Białej. W młodości poznałem jego osiągnięcia sportowe, jak wiele w boksie osiągnął dla siebie i  dla Polski. Później, wzorując się na idolu Pietrzykowskim, sam stawałem do walk w ringu z nadzieją, że będę tak samo dobry, jak On. Dzisiaj, kiedy zamierzam zakończyć karierę czynnego pięściarza, już wiem, że Zbigniewowi Pietrzykowskiemu nikt szybko  nie dorówna. Był i pozostanie długo najlepszym polskim pięściarzem. Spotykałem Zbigniewa Pietrzykowskiego wiele razy. Zawsze był skromny, spokojny a zarazem dostojny. Wiem, że kibicował mi szczególnie wtedy ,jak zdobyłem pierwszy pas mistrza świata.  Był też przez jedną kadencję, podobnie, jak Jerzy Kulej – Posłem do polskiego Sejmu. Pozostanie w mojej pamięci, jako niedościgniony mistrz. Pokój jego duszy.


Wybory do Parlamentu Europejskiego

Ostatni tydzień wielkiego wyborczego maratonu, dziesiątki spotkań, tysiące ludzi na spotkaniach a także ponad 15 tysięcy przejechanych kilometrów. Zmęczony, ale szczęśliwy, bo spotkałem się z bardzo życzliwym przyjęciem, ze strony przyszłych wyborców. Blisko współpracowałem z górnikami i ich rodzinami, gdyż znam ich problemy dnia codziennego. Starałem się wspierać organizacje związkowe w ich słusznej walce o prawo do pracy dla tysięcy mieszkańców Śląska w różnych branżach. Ktoś powie, że to nie ma nic wspólnego z wyborami do Parlamentu Europejskiego. Moim zdaniem , ma i to bardzo dużo. Unia Europejska musi podjąć na nowo i zmienić w sposób radykalny swoje założenia polityki energetycznej. Niechciany i zwalczany do tej pory węgiel kamienny, jako nośnik energii wraca do łask. W Polsce udział węgla w bilansie energetycznym jest bardzo wysoki, bo wynosi 86 %. Polska zajmuje trzecie miejsce na świecie w tym zakresie po Mongolii, RPA, a przed Chinami i Australią. To, dlatego nowo wybrani posłowie, będą musieli powalczyć w Parlamencie Europejskim o nowe podejście do węgla. Europejska polityka energetyczna musi zaakceptować polskie uwarunkowania. Narodowy interes Polski polega na tym, aby budować bezpieczeństwo energetyczne w oparciu o własne zasoby węgla. Jak się jednak przekonałem podczas wielu spotkań i rozmów z ludźmi, problem ten był do tej pory wyciszany. Znowu pojawiają się wypowiedzi na temat likwidacji kolejnych kopalń. Nikt jednak nie rozlicza mianowanych z góry nieudaczników, którzy położyli polskie górnictwo na łopatki. Członkowie zarządów nie byli i nie są rozliczani za wyniki kopalń i Kampanii Węglowej. Ze strony internetowej Kompanii Węglowej wynika, że w Polsce węgiel sprzedaje tylko 16 autoryzowanych firm. Kompania Węglowa pozwoliła na wyparcie z rynku w wielu województwach, a o imporcie węgla  nie wspomnę. Jak zarządy zorganizowały sieć sprzedaży, kto za to odpowiadał, że na placu leżą miliony ton nie sprzedanego węgla. W informacjach prasowych znajduję potwierdzenie tego, co mówili na spotkaniach ludzie. Polska eksportuje rocznie tylko kilkanaście ton węgla, czyli ze 2 ciężarówki. Nikt nie dbał o koszty wydobycia, które mają wpływ na cenę węgla i jego konkurencyjność. Podobnie, jak nikt nie próbował sprzedać wydobytych prawie 80 milionów ton węgla w minionym roku. Jeśli nie zostanie poprawiona praca w zakresie sprzedaży węgla przez odpowiednie służby, to zamykanie kopalni stanie się faktem. Nie wolno tracić czasu należy zmienić podejście w sprawach systemu sprzedaży węgla. Górnictwo musi oprzeć swoją pracę na fachowcach z zakresu handlu węglem a nie na przypadkowych, niekompetentnych ludziach. Zmiany organizacyjne muszą następować szybciej, bo idzie tutaj o miejsca pracy dla tysięcy pracowników. Unia Europejska, jej fundusze muszą być wykorzystywane w większym zakresie w górnictwie. Jest, bowiem wiele instytutów związanych z górnictwem, ale jak widać nie mają one wielkiego wpływu na polepszenie kondycji górnictwa.  Warto zrobić bilans całej branży, ale kto ma to zrobić ?  Kto napisze plan poprawy polskiego górnictwa ? W dniu 4 maja w blogu apelowałem o szybkie działania m.in. Najwyższej Izby Kontroli . Odniosłem pierwszy sukces. Prezes NIK Pan Krzysztof Kwiatkowski, już w dniu 8 maja zarządził kompleksową kontrolę w polskim górnictwie. Brawo Panie Prezesie, czekamy na raport i wnioski. Może to Pan zacznie odnowę polskiego górnictwa, nie tak, jak to czyniła większość decydentów, zwolenników likwidacji kopalń. W górnictwie jest wiele problemów do rozwiązania, ale jest również wielotysięczna rzesza górników, którzy gotowi są do współpracy przy wychodzeniu z kryzysu. Śląsk musi wybrać  swoich przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego, prawdziwych reprezentantów. Nie wolno stawiać na ludzi, którzy byli u władzy i nic wielkiego nie zrobili dla górnictwa. Powstały nowe, piękne drogi, obiekty sportowe i kulturalne. Kopalnie jak zawsze działały w podziemiu. Decydenci z góry nawet na górniczą Barbórkę, przyjeżdżali na Śląsk tak ostrożnie, aby się nie pobrudzić. Warto wykazać więcej szacunku dla pracy górników i służb z nimi powiązanych i zacząć rozwiązywać ich problemy.

http://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/459285,polskie-gornictwo-boi-sie-wegla-z-importu.html

 

Więcej o moich spotkaniach

Twitter: https://twitter.com/AdamekPL  oraz na Facebook  https://www.facebook.com/tomaszadamekPE?fref+nf


Autobiografia

W księgarniach internetowych już można spotkać zapowiedź sprzedaży książki ,,FIGHTER,, Autobiografia Tomasza Adamka. Mam nadzieję ,że zgodnie z zapowiedzią uda mi się spotkać z nabywcami książek i wpisać im osobistą dedykację. Książka będzie dostępna również w kilku większych sieciach sklepowych, których nazwy podam wkrótce.

Tomasz Adamek (C) 2010 tomasz@tomaszadamek.com.pl Licznik odwiedzin: 3919475projekt i wykonanie: Atmax.pl


Wersja mobilna

Wersja normalna